"Ostatnie tango" od dzisiaj w kinach

2017-02-17 10:36
 

"Ostatnie tango" to niezwykła opowieść o miłości i nienawiści najsłynniejszej pary w historii tanga argentyńskiego. Połączył ich taniec, rozdzieliło ich życie.  Teraz, w jesieni życia, oboje opowiadają o miłości, nienawiści i wspólnej pasji. "Ostatnie tango" to ich historia zilustrowana przez tancerzy i choreografów z Buenos Aires, którzy odtwarzają najważniejsze momenty ich związku przy pomocy niezwykłych układów scenicznych. Film wchodzi do kin 17 listopada. 

Film opowiada historię Juana i Maríi, ale także dokumentuje historię tego tańca i wpływ, jaki para wywarła na jego ewolucję w ostatnich 50 latach. To oni spowodowali, że tango stało się światowym fenomenem, wcześniej było popularne głównie w klubach w Buenos Aires.

María Nieves Regi i Juan Carlos Copes urodzili się w złotych czasach tanga, gdy było ono rozrywką biednych. Dla niego poświęcili swoje życie, po to tylko, by być świadkami narodzin rock and rolla, który przyćmił tango. Ale María, Juan i ich przyjaciele nie poddali się. Carlos Copes wykazał się nie lada determinacją, stworzył pierwsze show sceniczne oparte o tango i razem zaczęli z nim jeździć po całym świecie.

Opłaciło się. Odwiedzili Amerykę Łacińską, a nawet Nowy Jork. Czasy były wspaniałe, ale też trudne. W USA tango było zupełnie nieznane, więc ledwie udawało im się związać koniec z końcem. I wtedy Juan wpadł na pomysł tańczenia na stole. Ten numer stał się ich znakiem rozpoznawczym, słynnym na cały świat. María jednak tęskniła za domem i chciała wrócić do Argentyny. Dla niej najważniejszy był Juan, ale dla niego liczył się przede wszystkim taniec.

María nalegała na zawarcie małżeństwa. Ceremonia odbyła się w Las Vegas. Wrócili do Buenos Aires, ale wkrótce Juan wyruszył w światowe tournée. María się załamała, a potem zakochała w mężczyźnie, którego poznała w klubie tanga. Juanowi brakowało partnerki, wrócił do Buenos Aires, ale zastał żonę z innym.

Próbowali znów tańczyć i żyć razem, María nie wytrzymywała jednak tempa męża. Juan pił i spotykał się z innymi kobietami. Niemal doprowadził się do samozniszczenia. Później poznał swoją obecną żonę i okazało się, że zostanie ojcem. María była kompletnie zaskoczona.

Od tego momentu zaczęła się nieskrywana nienawiść. Nie rozmawiali ze sobą, choć wciąż stanowili parę na parkiecie. Tańczyli jak para bogów. Nic dziwnego, że w musicalu Tango Argentino, który niespodziewanie podbił cały świat, byli największymi gwiazdami.

Jednak po trasie w Japonii Juan przestał zapraszać Marię, żeby z nim tańczyła. Ona, wówczas sześćdziesięcioletnia, zupełnie się załamała. Depresja spowodowała, że straciła wiarę w siebie i nie potrafiła być dumna ze swoich osiągnięć. Zajęło jej kilka lat, zanim była gotowa ponownie wyjść na scenę. Publiczność wciąż ją kochała. Nie miała męża, więc mogła się skupić na byciu kobietą i artystką.

Wróć