Debiut cenionej reżyserki teatralnej, adaptacja sztuki Christy Winsloe, zapewnił jej trwałe miejsce w historii kina, mimo że w sumie jej dorobek ograniczył się do dwóch filmów. Obraz ten był bezpardonowym oskarżeniem pruskiego militaryzmu i zarazem ostrzeżeniem przed nadciągającą, złowrogą przyszłością. Manuela – osierocona czternastolatka trafia do internatu dla córek oficerów. W tym przełomowym dla niej momencie, kiedy najbardziej potrzebuje miłości i czułości, musi odnaleźć się w iście pruskim rygorze, w którym wychowuje się przyszłe matki i żony. Wrażliwa i delikatna dziewczynka wszystkie swe emocje przelewa na jedyną wychowawczynię, która potrafi okazać uczennicom zrozumienie. Uczucie, które Manuela wyznaje publicznie, wywołuje skandal i powszechne oburzenie, doprowadzając do tragedii. Pozbawiony wszelkich seksualnych dwuznaczności film wyróżnia się taktem i delikatnością w opisie najintymniejszych doznań i odczuć. Jest to kino bardzo sprawnie zrealizowane, pełne prawdziwej reżyserskiej maestrii.