W szarej rzeczywistości PRL-u marzenia też były szare. Ale były. I one wiodły w sobotę do stolicy równie szare dziewczyny, które były "do wzięcia" tylko wtedy, w końcu szarego tygodnia. Przyjeżdżały z podwarszawskich miejscowości z nadzieją przeżycia czegoś nieoczekiwanego, poznania kogoś. Podobna nadzieja przywiodła także trzy bohaterki filmu. Zawarte przez nie znajomości i przeżyty wieczór był może mało kolorowy, ale jednak zostawił wspomnienia i nie zabił marzeń. Może następna sobota coś przyniesie. Gorzko-ironiczna komedia Janusza Kondratiuka swoim stylem, trafną rejestracją rzeczywistości, sposobem gry aktorskiej i poczuciem humoru przypomina wczesne filmy Miloša Formana. Nagrodzona "Złotym Ekranem" tygodnika Ekran w 1972 roku i w rok później nagrodą "Jantar" dla najlepszego filmu telewizyjnego na festiwalu Młodzi i Film w Koszalinie, dziś zalicza się już do szacownej klasyki.