Niemal wszyscy staramy się być lubiani – oryginalni, choć łudząco podobni do innych. Najgorzej spełnianie społecznych oczekiwań wychodzi tym, którzy z natury są rzeczywiście inni niż reszta. Swojego bohatera – małego potwora starającego się na swój sposób złapać kontakt z rzeczywistością podczas pierwszego dnia szkoły – Stephanie Swart ukazuje z niezwykłą czułością. Przypomina nam, że czasem nawet w niepozornym człowieku kryją się wielkie pokłady kreatywności i bujna wyobraźnia.