Osadzony w świecie kierowców ciężarówek przemierzających bezkresne europejskie autostrady, „Flesh and Fuel“ – pełnometrażowy debiut Pierre’a Le Galla, prezentowany w canneńskiej sekcji Semaine de la Critique – to poruszający portret bliskości rodzącej się tam, gdzie pozornie nie ma dla niej miejsca. Życie Étienne’a (Alexis Manenti) upływa między magazynami, przejściami granicznymi i parkingami przy autostradach. Droga wyznacza rytm jego codzienności, pozostawiając niewiele przestrzeni na cokolwiek poza pracą i przelotnymi spotkaniami. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Bartosza (magnetyczny Julian Świeżewski), polskiego kierowcę, którego spojrzenie na świat podważa to, co Étienne od dawna uznawał za oczywiste. Tam, gdzie jeden widzi zmęczenie i rezygnację, drugi wciąż dostrzega możliwość szczęścia.
Coraz trudniejsze warunki pracy zaczynają ich jednak od siebie oddalać. Mężczyźni próbują odnaleźć się po drodze i ocalić coś, co wymyka się logice ich pracy, kradnąc czas pomiędzy kolejnymi kursami. Czy miłość może przetrwać w świecie zbudowanym na tymczasowości? Jak stworzyć poczucie bliskości, gdy każda droga prowadzi gdzie indziej?
Le Gall przygląda się współczesnej Europie z perspektywy tych, którzy każdego dnia wprawiają ją w ruch, pozostając jednocześnie niemal niewidzialni. Łącząc społeczną wrażliwość z niezwykłą czułością, „Flesh and Fuel” jest zarówno przejmującą historią miłosną, jak i pełnym empatii portretem ludzi, których życie kształtują praca, dystans i nieustanne poszukiwanie drugiego człowieka. To opowieść o odnajdywaniu ciepła i godności tam, gdzie zwykle się ich nie szuka, oraz o wyborze bliskości w świecie, który nieustannie popycha ludzi ku samotności.