„Pańska historia jest zbyt prawdziwa, by ktoś w nią uwierzył” – pada w kluczowym momencie „Lamparta z Ankary”, opowieści o cenie progresu i nauce radzenia sobie ze zmianami, które dzieją się wokół nas. Fikret (Ugur Polat) poświęcił życie jednemu miejscu pracy. Gdy zoo o ogromnej renomie stanie się łakomym kąskiem dla zagranicznych inwestorów, chcących stworzyć na jego miejscu ekskluzywny park rozrywki, jego dotychczasowe życie stanie pod znakiem zapytania. Nagrodzony FIPRESCI w Toronto film pokazuje, jak jedna noc jest w stanie wszystko odmienić. Gdy wszyscy świętują Nowy Rok, niepocieszony życiem Fikret znajduje się sam na terenie zoo. Rozmawia z tytułowym lampartem anatolijskim – najcenniejszym okazem obiektu, nazywanym dumą narodową z powodu statusu zagrożenia wyginięciem. Gdy bohater orientuje się, że ze zwierzęciem coś jest nie tak, musi podjąć ważną decyzję. Wtedy rozpoczyna się historia o tym, co dzieje się, gdy zatai się prawdę przed bezpardonową władzą. „Lampart” to przede wszystkim opowieść o łaknieniu bliskości. Historia toczy się spokojnym rytmem, bo w ten sposób najłatwiej pokazać twórcom, w jak bliską relację wchodzi nieumiejący poradzić sobie w zmieniającej się codzienności romantyk. Zaś zagrożony wyginięciem gatunek jest tu metaforą ludzi skazanych na samotność - takich jak Fikret, człowiek wycofany, o mocno introwertycznym sposobie bycia.
[Autor opisu: Michał Kaczoń]
Emre Kayiş – urodzony w Turcji debiutant to absolwent Ankara University i London Film School. Reżyser, scenarzysta i operator zasłynął serialem kryminalnym „Alef”, nagrodzonym na Festiwalu Nowojorskim. Finalista Berlinale Talents filmem „Lampart z Ankary” zadebiutował jako twórca długometrażowego obrazu.