Nagrodzony Złotymi Lwami na festiwalu w Gdyni film Królikiewicza opowiada o autentycznej postaci – Bronisławie Pekosińskim. To 53-letni człowiek mieszkający w Zamościu, który nie wie, kim jest, a wszystko, co dotyczy jego biografii - od daty i miejsca urodzenia po nazwisko - nie jest prawdziwe. Na świat przyszedł w hitlerowskim obozie w Zwierzyńcu i jako małe dziecko został przerzucony przez matkę przez jego druty. Dzieciństwo spędził w ochronce. Pamięta dzień, gdy z wychowawczynią udał się do Zamościa. Tam przypisano mu zmyśloną tożsamość – nadano mu nazwisko Pekosiński (od nazwy organizacji PEKOS – Polskiego Komitetu Opieki Społecznej), a za datę urodzenia symbolicznie przyjęto dzień wybuchu II wojny światowej. Reżyser przekracza w filmie granice między fabułą i dokumentem, opowiadając niezwykłą, tragiczną historię człowieka upokorzonego przez życie, ale starającego się przeżyć je z godnością.