Trzech policjantów eskortuje więźnia przez górzyste tereny Sri Lanki. Jednak rutynowa misja z każdym kilometrem nabiera ciężaru – to droga, która zmienia wszystko i która nie zmienia niczego. W niewielkiej przestrzeni policyjnego jeepa zaczyna się konfrontacja przekonań, niechęci i wątpliwości. Wiadomo, dokąd prowadzi droga i jaki będzie jej finał – wiedzą to zarówno policjanci, jak i więzień, który mimo młodego wieku zdążył już poznać mechanizmy władzy od środka. Lalith Rathnayake zamienia kino drogi w kameralne studium przemocy i odpowiedzialności. W rozmowach bohaterów stopniowo pękają granice między przypisanymi im przez system rolami. Bo jak dowiemy się w toku sprawy – policjantów od przestępców odróżnia tylko motywacja. W końcu i buddyzm, i hinduizm mówią jasno: konsekwencje naszych czynów wynikają z intencji, to ona zmienia etyczną jakość wszystkich ludzkich działań. Surowy krajobraz Sri Lanki w filmie Rathnayake staje się tłem dla medytacji nad sensem życia, systemową przemocą i prawem karmana.