Hajo niewiele myśli zanim spierze kogoś na kwaśne jabłko. Ma 19 lat i cechuje go agresja. Pół roku temu został ojcem. Musi opiekować się synem zamiast, jak do tej pory włóczyć się z kolegami i dobrze się bawić. Ale Hajo nie ma zamiaru zmieniać pieluch i bawić się w mamkę. Chce pracować i zarabiać pieniądze. Hajo knuje plan, który, jeśli się powiedzie, stawia jego syna w niebezpieczeństwie.