Tuvalu

1999 | Niemcy | inne | 101 min
Tuvalu
Veit Helmer
Michaela Beck
Veit Helmer

Opis filmu

„Tuvalu” to perła filmowej groteski, zawieszona w bezczasie, gdzieś na postapokaliptycznym bezludziu. Między kinem niemym a oniryczną baśnią dla dorosłych. Niemiecki reżyser Veit Helmer stworzył hipnotyzujący świat sepii, pary i rozpadających się maszyn, w którym słowa niemal tracą rację bytu, ustępując miejsca czystej wizualnej ekspresji, archaicznej komedii slapstickowej i magnetycznej fizyczności Denisa Lavanta („Piękna praca”, „Holy motors” oraz Czułpan Chamatowej („Goodbye, Lenin”, „Gorączka”). Stylistycznie „Tuvalu” jest absolutnym triumfem retro-awangardy. Ogląda się go jak zaginiony klasyk niemieckiego ekspresjonizmu przepuszczony przez filtr wyobraźni Guya Maddina – z jego zamiłowaniem do zniszczonej taśmy, archaicznego montażu i surrealistycznego łączenia dźwięków. Czuć tu również ten sam rodzaj melancholijnej, steampunkowej poezji i mechanicznego humoru, który zachwycał u Jean-Pierre’a Jeuneta i Marca Caro w „Mieście zaginionych dzieci” czy „Delicatessen”. To gęsta od absurdów opowieść o walce o przetrwanie tytułowego marzenia w świecie skazanym na wyburzenie. Zamiast standardowej narracji dostajemy spektakl gestów, wielojęzycznych pomruków i scenograficznego kunsztu, gdzie secesyjna pływalnia staje się ostatnią twierdzą ludzkiej czułości w starciu z bezduszną modernizacją. Pozycja absolutnie obowiązkowa dla każdego, kto szuka w kinie ekscentrycznego geniuszu i radykalnej formalnej odwagi. Zrealizowany w 1999 roku film nie przedarł się do szerszej świadomości w naszym kraju, mimo wielu wygranych nagród i festiwali. W Kinotece przywracamy mu życie podczas wyjątkowego seansu 22 października.
 
 

Ten film obejrzysz w następujących miastach:

Warszawa
do góry ▲