W swoim słynnym manifeście z 1965 roku, La estética del hambre ( Estetyka głodu ), gniewny guru rodzącego się właśnie c inema novo pisał, że duch nowego kina jest wszędzie tam, gdzie istnieje reżyser gotowy filmować prawdę, sprzeciwiać się hipokryzji i cenzurze (…), występować przeciw komercjalizacji, nadużyciom, pornografii, tyranii techniki (…); gotów mierzyć się z wyzwaniami swoich czasów . Deliryczna Ziemia w transie , jeden z najważniejszych filmów swojej epoki, dowodzi, że wyzwania pozostały te same: korupcja i populizm, karmione biernością elit. Z ekstremizmem politycznym czasów dyktatury wojskowej w Brazylii walczył Rocha radykalizmem artystycznym, odrzucając wszelkie kompromisy. Anarchistyczny z ducha, operowy w rozmachu, inspirowany kinem Eisensteina i Wiertowa pamflet, jakim jest Ziemia w transie , w obronę bierze tylko idealistę i poetę (granego przez gwiazdę oper mydlanych Jardela Filhę), wygrażającego strzelbą nawet niebiosom. Bo gniew poety nie zna granic.