Stefan na całe lato wyjeżdża z Brukseli do rodzinnej Rumunii. Przed wyjazdem z zalegających w lodówce warzyw gotuje duży garnek zupy. Będzie on prezentem pożegnalnym dla przyjaciół, pretekstem, żeby spędzić trochę czasu z ludźmi, na których mu zależy. Przez następne kilka dni, od rana do nocy, przemierza miasto i odwiedza znajomych, oferując im trochę zupy i dużo uwagi. Aż nieoczekiwanie spotyka na swojej drodze doktorantkę specjalizującą się w badaniu mchu. Od tego momentu świat, w którym przebywa Stefan, staje się coraz mniej miejski, a bardziej bukoliczny. Czy możliwa jest miłość od pierwszego wejrzenia, a przypadkowe spotkanie może odmienić życie? Bas Devos (Violet, 14. NH, Ghost Tropic, 19. NH) nie daje jednoznacznych odpowiedzi na to pytanie. Jest za to łowcą piękna i chwil szczęścia, a poza tym wie, jak opowiadać historie za pomocą obrazów, z niewielką liczbą słów. Tworzy minimalistyczne, lecz pełne niuansów kino oparte na gestach i spojrzeniach, powolnym odkrywaniu rzeczy widzialnych i niewidzialnych. Na miejscu, zwycięzca konkursu Encounters na tegorocznym Berlinale, jest zachętą do otwarcia oczu i dostrzeżenia świata na nowo, z całą jego ulotną i kruchą naturą.
[Ewa Szabłowska]