Można śmiało powiedzieć, że tytułowy bohater, Andre Tschelistcheff, zrewolucjonizował przemysł winiarski w Stanach Zjednoczonych. Kiedy w 1938 roku, na mocy kontraktu z Georgesem de Latour, właścicielem winnic w Napa Valley, przyjechał do Kalifornii, był załamany. Owszem, de Latour skarżył się, że jego wina szybko się psują i to Tschelistcheff miał być tym, który pomoże mu coś z tym zrobić, ale ilość rzeczy do poprawy przerosła jego oczekiwania. Zakasał rękawy i został, uporządkował sprawy w Beaulieau Vineyards, a trzy lata później stworzył caberneta, który podbił podniebienia smakoszy wina na całym świecie. Do dziś Tschelistcheff jest uważany za najwybitniejszego kipera wszech czasów, człowieka, który już na etapie oceny organoleptycznej potrafił ocenić wszystkie błędy w produkcji danego rodzaju wina. Jego podejście do zawodu inspirowało tysiące uczniów: Tschelistcheff nie traktował siebie jako biznesmena, bardziej artystę i naukowca, badającego żywy i stale zmieniający się organizm, jakim jest wino. Teraz poznamy go bliżej dzięki filmowi „Andre” autorstwa jego bratanka, Marka.