Punktem wyjścia są tu tytułowe słodkości. Od prostych kolorowych cukierków, po skomplikowane desery, które kojarzą się z najbardziej wyrafinowanymi zmysłowymi przeżyciami. Niestety wieloletni konflikt izraelsko-palestyński dotyka nawet świata pralinek. Brzmi kuriozalnie, ale film Josepha Pitchadze pokazuje, że prowadzenie cukierni to gest jak najbardziej polityczny. Spór dotyczy Salaha - izraelskiego Araba i Klausnera - Izraelczyka. Stawką staje się nowa cukiernia w obszarze Jerozolimy. Na domiar złego wspólnik Salaha to Niemiec, który ma nieograniczony budżet. Wojna o wpływy wybucha praktycznie natychmiast, a najcięższą izraelską bronią staje się para tajemniczych "agentów" - Yuli i August. Cukierki to film czerpiący z tradycji kina noir, w którym oprócz postaci femme fatale, znajdziemy m.in. szalonego Niemca biegającego w mundurze SS po Jerozolimie. Jednocześnie Pitchadze zainspirował się przy pisaniu scenariusza artykułami prasowymi dotyczącymi brutalnej rywalizacji między arabskimi i izraelskimi kawiarniami. Ironia i piętnowanie radykalnego nacjonalizmu to w przypadku tego reżysera znak rozpoznawczy.
[Joanna Ostrowska]