W swoim nagradzanym drugim filmie meksykańska reżyserka Alejandra Márquez Abella opowiada o kolejnych „gotowych na wszystko” – żonach i partnerkach bogaczy, których nieśpieszne dni spędzane na zamawianiu w restauracjach ślimaków oraz plotkowaniu w przerwach między meczami tenisa przerywa kryzys ekonomiczny w 1982 roku. Szczególnie mocno zaczyna odczuwać go Sofía (Ilse Salas), dotychczas mająca właściwie wszystko: nawet nowiutki samochód w kolorze szampana. No może oprócz Julio Iglesiasa, o którym wciąż fantazjuje. Gdy pracujący dla niej ludzie nie dostają przelewu, a mąż traci grunt pod nogami, jej obracający się wokół tego, co „boskie” i „tandetne”, świat zaczyna się zmieniać. Kiedy byłem młody, myślałem, że pieniądze muszą być najważniejszą rzeczą w życiu. Teraz, kiedy jestem stary, wiem, że tak jest – deklarował kiedyś Oscar Wilde. Bohaterki Abelli bez wahania przyznałyby mu rację, a potem poszły zrobić sobie paznokcie.
(Marta Bałaga)