Szacuje się, że w 2000 roku około 300 000 dzieci w ponad 30 krajach na całym świecie brało udział w konfliktach zbrojnych jako żołnierze, z czego około 120 000 – na kontynencie afrykańskim.
Ezra to fikcyjna opowieść zainspirowana konfliktem w Sierra Leone, skoncentrowana wokół jednego wydarzenia – ataku rebeliantów na wioskę, kilka lat wcześniej. Historia ta przedstawiona jest z perspektywy trójki świadków: szesnastoletniego obecnie Ezry – byłego żołnierza, jego niemej siostry, Onitchy, oraz Cynthii, byłej żołnierki, przyjaciółki Ezry.
Niezwykle poruszający film, którego siła tkwi w konstrukcji fabularnej. Główny bohater traci pamięć i podczas zeznań przed Komisją Prawdy i Pojednania nie potrafi odtworzyć zdarzeń z przeszłości. Z przebłysków pamięci chłopca powoli rekonstruujemy prawdę o jego życiu. Jako nastolatek Ezra został siłą wcielony do wojska. Dowódca oddziału, do którego trafił, nazywa swych podwładnych „dziećmi rewolucji” i każe zapomnieć o ich dotychczasowym życiu. Jednak film nie opowiada jedynie o okrucieństwach związanych z losem dziecka-żołnierza. Mimo wojny, młodzi ludzie tworzą więzi, zawierają przyjaźnie, a nawet się zakochują.
Reżyser w wywiadach otwarcie mówi o tym, jak ważny jest dla niego „Ezra”. On sam urodził się na rok przed wybuchem wojny biafrańskiej (wojna domowa w Nigerii w latach 1967-70), podczas której zginęło kilkaset tysięcy dzieci. Jednak w_swoim filmie skupił się na osobistym dramacie młodego bohatera.