Pod koniec XX wieku jednym z głównych problemów Chińskiej Republiki Ludowej stało się zrównoważenie rozwoju gospodarki z wymogami ekologii. Doskonałym rozwiązaniem wydał się pomysł masowego zalesiania gruntów. Dziś - jak pokazują statystyki - Chiny sadzą rocznie 2,5 raza więcej nowych drzew niż wszystkie pozostałe kraje świata łącznie. Film Miki Koskinena udowadnia, że pod pozorami tej troski o ekologię, kryją się stare totalitarne metody działania. Chiny oraz współpracujące z nimi zachodnie firmy (m.in. fińskie Stora Enso, światowy gigant branży celulozowo-papierniczej) w ramach „zazielenienia" swojego wizerunku, prowadzą działalność wyniszczającą dla środowiska i jego mieszkańców. Jej najbardziej wyrazistymi przejawami są inwazja eukaliptusa (którego niezwykle szybki wzrost jest ważniejszy niż ogromne szkody, jakie czyni dla ekosystemu) oraz brutalne przesiedlenia lokalnej społeczności.