Co się dzieje, gdy sztuka wkracza w obręb korporacji? Czy w świecie rządzonym przez logikę resentymentymentów i kolesiostwa, jest jeszcze miejsce na prawdziwe uczucia? Pochodząca z bogatej rodziny Molly jest szefową agencji reklamowej. Odnosi sukcesy w życiu zawodowym i osobistym. Jej narzeczony, A-Chin, jest spadkobiercą fortuny i oferuje jej firmie hojne wsparcie finansowe. Najlepsza przyjaciółka ze studiów, Chi-chi, jest teraz jej prawą ręką w biurze. Jednak firma Molly nadal ma kłopoty. Na dodatek promowany przez agencję literat-celebryta, Birdy, zostaje oskarżony o plagiat. Seria nieporozumień między bohaterami kumuluje się w ciągu dwóch i pół dnia, odsłaniając oportunizm i hipokryzję w przemyśle kulturalnym Tajpej końca XX wieku. W świecie wyższej klasy średniej praca w kulturze sama w sobie urasta do rangi „sztuki dla sztuki”.
Sytuacja w całej Azji jest teraz niepokojąca. To nie jest problem ekonomiczny, ani problem finansowy, ani polityczny. To poważny problem kulturowy – mówił Edward Yang.
Konfucjańska konsternacja jest pierwszą i jak dotąd jedyną próbą autorefleksji: zbadania, co jest złego we wkroczeniu w XXI wiek z ideologią z IV wieku p.n.e.
Yang zdecydowanie odchodzi tu od tradycji Tajwańskiej Nowej Fali i zmierza w rejony miejskiej komedii i słodko-gorzkiej farsy. Ten styl pozwala mu na przeprowadzenie najbardziej zjadliwej krytyki tradycji konfucjańskiej we współczesnym kinie.
[Tekst: Maja Korbecka]