Film został w całości nakręcony przez Cindy Nasuwa - nianię pracującą dla reżysera Rogera Horna, która pokazała frustrację i ból mieszkańców żyjących na obrzeżach Cape Town w RPA, kilka dni po ksenofobicznym ataku w maju 2008 roku, w wyniku którego zginęły 62 osoby, a 100 tysięcy zostało wysiedlonych.