Szkoły, którą przedstawiają widzom Jean-Michel Dissard i Gitte Peng w swoim filmie Odkrywanie Ameryki, możemy w polskich warunkach tylko pozazdrościć. International High School to placówka publiczna w Nowym Jorku przeznaczona dla świeżo przybyłych imigrantów w wieku szkolnym. Jej personel wychodzi z założenia, że od wychowania tych nastolatków zależeć będzie przyszłe oblicze Ameryki i dlatego najważniejszymi wartościami przekazywanymi w szkole są tolerancja i szacunek dla inności. Ponad 300 uczniów z 50 krajów różnych kolorów skóry, wyznań i orientacji uczy się angielskiego i poznaje Amerykę. Kamera śledzi piątkę z nich: Itrat z Pakistanu, Sandrę z Polski, Brandona Garcię z Gwatemali, Sing Pi z Birmy i Jennifer z Dominikany. Każde z nich ma swoje problemy związane z imigracją i nową rzeczywistością oraz przeszłością i tradycją kraju pochodzenia, której przedłużeniem w Ameryce są ich imigranckie rodziny. Dzięki obserwacyjnemu stylowi i dużej bliskości z bohaterami udało się reżyserom stworzyć żywy i barwny portret tych nastolatków, ich międzykulturowych spotkań i zderzeń oraz bagażu, z jakim wchodzą w dorosłość. Tylko czy Ameryka poza laboratoryjną przestrzenią przyjaznej szkoły okaże się taką, jaką razem odkrywali w International High School? (fg)