Zwyczaj przygotowywania ostatniej wieczerzy dla osób skazanych istnieje tak długo, jak sama kara śmierci. Tradycja ta wywodzi się z uroczystości pogrzebowych, podczas których zmarli otrzymywali pożywienie, aby ułatwić im podróż w zaświaty. Wiązało się to z wiarą w nieśmiertelną duszę człowieka. Autorzy filmu zastanawiają się, jak wygląda współczesny rytuał ostatniej wieczerzy. Badają historię ostatnich posiłków w różnych kulturach i okolicznościach. Każdy więzień mający zostać straconym ma taki posiłek zagwarantowany prawnie. Jak się okazuje, nie wykwintne rarytasy, tylko proste jedzenie, którego smak pozostanie w ustach, aż pożegnają się z życiem - tak właśnie wyobrażają sobie swój ostatni pokarm kryminaliści. Swoje decyzje motywują różnie. Czasem przez wzgląd na wspomnienia, czasem jest to po prostu potrzeba chwili. Wybór jest jednak dla nich niezmiernie ważny. Twórcy dokumentu Mats Bigert i Lars Bergström skupiają się także na rozbieżności pomiędzy historycznym znaczeniem i współczesnym wykorzystaniem tego rytuału. Film przeplatany jest animowanymi grafikami i archiwalnymi zdjęciami. Głównym bohaterem „Ostatniej wieczerzy” jest Brian Price – kucharz w więzieniu Huntsville w Teksasie, który w filmie przyrządza rybę - jedno z 200 "przedśmiertnych zamówień", które przygotował w trakcie swojej pracy. Zdjęcia do filmu zostały nakręcone w 2004 r. w USA, na Filipinach, w Tajlandii, Japonii, Kenii, RPA i Szwecji. Ostatni posiłek przed śmiercią skazaniec może sobie wybrać wedle własnego uznania. Które z dotychczasowych życzeń były najoryginalniejsze?