Główna bohaterka Rachel (rewelacyjna, jak zwykle, Virginie Efira) jest czterdziestoletnią nauczycielką angielskiego w miejscowym liceum. Na pierwszy rzut oka wydaje się być w zupełności zadowolona ze swojego życia, wyznaczanego przez spotkania z siostrą, pomaganie starzejącemu się ojcu i lekcje gry na gitarze. Wszystko jednak zmienia się, kiedy rozpoczyna romans z Alim – mężczyzną w średnim wieku i ojcem czteroletniej Leili. Kobieta coraz częściej zaczyna zajmować się dziewczynką. A wspólne spacery, wieczory i zabawy niespodziewanie dla niej samej uświadamiają jej, że być może jej instynkt macierzyński jest silniejszy, niż do tej pory sądziła. Pokazywany w Konkursie Głównym ubiegłorocznego festiwalu w Wenecji nowy film Rebeki Zlotowski jest, jak mówi sama reżyserka, wyjątkowo osobisty. Nie tylko bowiem ukazuje wątpliwości i macierzyńskie dylematy kobiety w średnim wieku, ale z tej marginalizowanej przez kino bohaterki czyni centralną postać. Dodatkowo uświadamiając widzom nie tyle nawet potencjalne niebezpieczeństwa tzw. rodzin patchworkowych, ale przede wszystkim tworząc pełen empatii oraz zrozumienia portret dojrzałej i świadomej swych potrzeb postaci.