Sophia Antipolis to nazwa miasta – futurystycznej utopii zbudowanej w latach 70. na Lazurowym Wybrzeżu. Miała być francuską odpowiedzią na Dolinę Silikonową, stała się turystyczną i technologiczną ciekawostką. Dla Virgila Verniera (Dziewice z Orleanu, 13. NH i Mercuriales, 15. NH) jest nie tyle symbolem nowoczesności i postępu, ile emblematem moralnego upadku. W palącym śródziemnomorskim słońcu, pośród stali i szkła antymiasta splatają się historie czterech osób szukających emocjonalnej i duchowej odnowy. New Age, technologia i przemoc tworzą ramę dla współczesnych polowań na czarownice, za którymi stoi nie zabobon, lecz wyrachowana akcja polityczna. Filmy Verniera (porównywanego często do twórczości J. G. Ballarda) są aktualne i polityczne, ale swoją konstrukcją przywołują skojarzenia z kartami tarota. Każda postać, każdy element ma kilka znaczeń równocześnie, a konkretne ludzkie przypadki zyskują wymiar mitologicznych alegorii.