Sen wielu pokoleń Estończyków spełnił się dopiero w 1991 roku, gdy ich kraj uzyskał niepodległość. Tym samym zakończyły się mroczne czasy spędzone w cieniu Kremla. Wypatrującym wolności mieszkańcom Estonii, poczucie nadziei i jedności zapewniał powstały w 1869 roku festiwal piosenki Laulupidu, będący - na przekór sowieckim władzom - manifestacją niezłomnego ducha narodu. Młodzi ludzie bez żadnej partii politycznej, bez przywódców, zbierali się w jednym miejscu i śpiewali, aby tchnąć w naród siły i energię. W 1969 roku aż 30 tysięcy uczestników wykonało szczególną pieśń - wiersz "Ziemia moich ojców, ziemia, którą kocham", jednego z wielkich estońskich poetów. Muzyka pozwoliła Estończykom przetrwać najczarniejsze chwile, aby wreszcie miliony głosów zjednoczonego na nowo narodu połączyło się we wspólnym śpiewie. "Śpiewająca rewolucja" to opowieść o pokojowej walce o niepodległość, w której nieoczekiwaną rolę oręża odegrała piosenka.