Theo, młody mężczyzna z trisomią 21, mieszka ze swoim ojcem w domu w głębi lasu. Żyje w świecie wyobraźni: raz twierdzi, że jest szkolony, by być samurajem, kiedy indziej zdradza: Jako chłopiec chciałem być mistrzem świata w tajskim boksie, jak Muhammad Ali. Sielankowe życie przerywa jednak decyzja ojca, by wyjechać na kilka dni do miasta, gdzie ma odbyć się wystawa jego zdjęć. Theo uznaje, że oto dokonał symbolicznego zabójstwa ojca, dzięki czemu zrobił pierwszy krok do pełnej samodzielności. Nieoczekiwanie starszy mężczyzna wraca, a to oznacza, że Theo będzie musiał podjąć decyzje, które zmienią jego życie na zawsze. Damien Odoul po Strachu – emocjonującej epopei z czasów I wojny światowej – wraca do eksperymentalnego, wyciszonego, skupionego na jednostce kina, przypominającego jego ceniony debiut z 2001 roku, Oddech (Konkurs 3. Nowe Horyzonty, 2003). Ale opowieść o przyspieszonym dojrzewaniu Theo nie ma nic wspólnego z innymi filmami tego typu. To raczej psychodeliczna podróż, w której – niczym w wyobraźni jej bohatera – wydarzyć się może wszystko.
[Jakub Demiańczuk]