Pocztówka z miasta gniewu. Przy stacji benzynowej zatrzymują się dwa samochody. W jednym znajduje się grupa czarnoskórych chłopców, w drugim – biały mężczyzna w średnim wieku i jego narzeczona. Chłopcy słuchają głośno rapu, mężczyzna każe im ściszyć muzykę; ci pierwsi najpierw wykonują polecenie, ale po chwili odpowiadają wyzwiskami, na co mężczyzna otwiera ogień. Ginie jeden z nastolatków. Do tej tragedii doszło w Jacksonville w 2012 roku, w piątek po Święcie Dziękczynienia. Dokument Trzy i półminuty, dziesięćkul stanowi relację z procesu sądowego. Poruszane są w nim znaczące prawne i społeczne kwestie: prawo do samoobrony i rasowe stereotypy. Reżyser Marc Silver dba o odpowiednią dramaturgię. Stopniowo zarysowuje sytuację, każe z niecierpliwością czekać na rozwój wypadków i ostateczny werdykt. Stara się przy tym unikać popadania w tanią sensację. Matt Zoller Seitz napisał w opublikowanej na stronie Rogera Eberta recenzji: Podczas gdy wiele innych dokumentów próbowałoby wzbudzić gniew, ten pozostawia cię potakującego głową.