Walka o Tybet to pierwszy dokument, w którym o tragedii na Dachu Świata mówią przede wszystkim chińscy eksperci, krytycznie oceniający politykę własnego rządu.
Pisarz Wang Lixiong, historyczka Li Jianglin i geograf Wang Weiluo prowadzą badania terenowe, zdobywają i analizują tajne dokumenty oraz plany inwestycji gospodarczych. Na ich podstawie dekonstruują mity, które powtarzane latami przez potężną machinę propagandową, dla wielu zdążyły nabrać charakteru aksjomatów.
Tybet nie jest więc i nigdy nie był „integralną częścią” Chin, ani tym bardziej chińskiej kultury. Jego zajęcie przez komunistyczną Armię Ludowo-Wyzwoleńczą nie miało nic wspólnego z bajką „pokojowego wyzwolenia”, a cierpienia tybetańskiego ludu w jarzmie demonicznego kleru i garstki obszarników wymyślono na poczekaniu, by wytłumaczyć zdezorientowanym mieszkańcom socjalistycznego raju zbrojne powstanie Tybetańczyków i ucieczkę Dalajlamy, który z woli Mao Zedonga teoretycznie przynajmniej piastował najwyższe stanowiska w chińskim państwie. Okupantowi od początku szło o ziemie o ogromnym znaczeniu strategicznym i bogactwa naturalne. Najcenniejszym z nich może okazać się woda – a rabunkowa gospodarka Pekinu doprowadzić już wkrótce do gigantycznej katastrofy ekologicznej i wojny w Azji. (ak)