Wzgórze przyjemności to ostatnia (po Sprawiedliwości i Bądź grzeczny) część brazylijskiej trylogii Marii Ramos. Podczas gdy w dwóch poprzednich filmach reżyserka portretowała brazylijski systemu prawny i penitencjarny, Wzgórze… to ukazany z bliska i na konkretnym przykładzie portret społecznej zmiany. Tytułowe Wzgórze to favela w Rio, od zawsze ciesząca się zasłużoną sławą jednej z najniebezpieczniejszych dzielnic miasta. Wydawało się, że nie ma sposobu, by ograniczyć wpływy sprawujących tam władzę gangów. A jednak coś zaczęło się w Rio zmieniać. Specjalne oddziały pacyfikacyjne policji patrolują dniem i nocą zaułki dzielnic nędzy, bezlitośnie egzekwując kary za najdrobniejsze wykroczenia. Patrole w pełnym bojowym rynsztunku przeszukujące nastolatków budzą skojarzenia z sytuacją na palestyńskich Terytoriach Okupowanych. Mieszkańcy Wzgórza tradycyjnie nie ufają policji, uważanej dotychczas za skrajnie brutalną i skorumpowaną. Ale nowa taktyka sił porządkowych zaczyna przynosić efekty. Spada liczba przestępstw, a policja z dotychczasowego wroga powoli zaczyna się zmieniać w akceptowalny element społecznego krajobrazu. Twórcy filmu towarzyszą policjantom podczas pracy – wszędobylska kamera obserwuje rzeczywistość zza pleców patroli. Obrazom skrajnej nędzy towarzyszą zapierające dech w piersiach panoramy: widoku z okna mógłby pozazdrościć mieszkańcom Wzgórza niejeden milioner.
Czy to, co obserwuje Maria Ramos, to początek długiego i żmudnego procesu „normalizacji”, który na zawsze zmieni oblicze Rio de Janeiro? (kw)