Singapur: azjatycki tygrys, nieskazitelnie czyste miasto pełne wysokich, lśniących wieżowców i żyjących w dostatku ludzi. Jednak nie dla wszystkich jest to raj. W pełnometrażowym debiucie K. Rajagopala kieruje kamerę w inną stronę, zanurzając się w odrębny świat mniejszości indyjskiej, stanowiącej 7% wszystkich mieszkańców... To rzeczywistość ludzi, którzy, zepchnięci do ciasnego getta, walczą codziennie o przetrwanie. Milczący, ponury Siva wychodzi z więzienia po odsiedzeniu 8-letniego wyroku za przemyt. W domu okazuje się, że matka wynajęła jego pokój robotnikom z Chin, a żona wraz z córeczką zniknęły, zacierając za sobą wszystkie ślady. Siva chce je za wszelką cenę odzyskać i w staraniu tym posuwa się do skrajnych, często brutalnych działań. Jego pełna gniewu i napięcia wędrówka po labiryncie uliczek Małych Indii stanie się desperacką próbą odbudowania przeszłego życia i relacji, którą zniszczył. Wydaje się, że nadzieja pojawia się, gdy Siva poznaje nielegalnie przebywającą w Singapurze Chinkę Chen Chen, która podobnie jak on funkcjonuje na marginesie i chwyta się wszelkich możliwości zarobku. Ale chwilowa stabilizacja wydaje się być równie prowizoryczna jak postawiony na skrawku ziemi namiot, w którym Chen Chen zmuszana jest do prostytucji.
"Złocisty ptak" jest filmem chropowatym, drapieżnym i autentycznym, nie tylko dlatego, że przygotowując się do głównej roli Sivakumar Palakrishnan przez jakiś czas żył i spał na ulicy. W dusznych kadrach "Złocistego ptaka" wieżowce majaczą gdzieś na nieostrym trzecim planie. (Marcin Krasnowolski)