Czwórka nastolatków spędza czas nad rzeką Tormes, niedaleko Salamanki. Świat dorosłych jest obcy i daleki. Na progu dorosłości bohaterowie zostają zostawieni sami sobie. Mauri ma 13 lat, niedawno przeżył wypadek samochodowy, który pozostawił niegojącą się ranę w jego duszy. 12-letnia Rebecca zostaje wysłana do szkoły z internatem 9 tys. km od rodziców. Wraz z nowymi koleżankami trafia na imprezę, z której rano nic nie pamięta. 17-letni Jota i Simon uciekli z domu i pomieszkują przy starym rzecznym molo, żyją z kradzieży ryb z pobliskich stawów hodowlanych. Dla całej czwórki jest to decydujący czas: nie są już dziećmi, ale jeszcze daleko im do dorosłości. Poetycki, pięknie sfotografowany obraz dojrzewania, pod czubkiem lodowej góry skrywający buzującą wściekłość młodości, w ciszy zwiastujący tragedię.