Bohater filmu, młody chłopak, przyjeżdża do Warszawy, aby wziąć udział w Marszu Niepodległości. Staje w centrum wydarzeń i nie może się zdecydować, po której stronie się opowiedzieć. Jaki to wszystko ma sens, w jakim kraju żyję, czym jest dla nas dziś wolność – próbuje uzyskać odpowiedź na te pytania. Kiedy pod koniec filmu spogląda na spaloną tęczę na Placu Zbawiciela, mówi: „mój sąsiad tak świnie opala”.