Jacques Tati jako Hulot Barbara Dennek Rita Maiden
Opis filmu
Tym razem pan Hulot, odtwarzany jak zwykle przez samego reżysera, wybiera się do biurowej dzielnicy Paryża na spotkanie z amerykańskim kontrahentem. Poczciwy jegomość trafia do futurystycznego, zimnego, naszpikowanego techniką świata szklanych biurowców. Pan Hulot bez skutku próbuje odnaleźć się w tym nowoczesnym piekle. Przyłącza się do grupy przypadkowo spotkanych amerykańskich turystów, wikła się w coraz bardziej absurdalne sytuacje i, jak to ma w zwyczaju, zupełnie niechcący sieje wokół siebie chaos i zamieszanie.
Dwa pierwsze filmy o tym bohaterze - „Wakacje Pana Hulot" i „Mój wujaszek" - odniosły międzynarodowy sukces i to zarówno artystyczny, jak i komercyjny. Trzecią część przygód pana Hulot Jacques Tati zaplanował już z rozmachem na miarę prawdziwej superprodukcji - film „Play Time” realizował przez trzy lata kręcąc na taśmie 70 mm w pełnej stereofonii. Dla potrzeb filmu wybudowano w skali 1:1 replikę nowoczesnego fragmentu Paryża, a koszty scenografii omal nie doprowadziły do przerwania produkcji. Powstała gorzka przypowieść o dehumanizacji naszego nowoczesnego, zestandaryzowanego życia, z którego beton, szkło, aluminium i biznes zabierają wszystko co emocjonalne i ludzkie. Zamienieni w trybiki maszyny zwanej społeczeństwem nie zauważamy tego na codzień, ale warto zastanowić się, co tracimy w pogoni za nowoczesnością.
Ostatnia scena filmu, swoisty balet krążących po nowoczesnej dzielnicy samochodów, zapowiada już czwartą i zarazem ostatnią opowieść o panu Hulot - „Traffic".