"Dzień dobry wszyscy umrzemy" to futurystyczna baśń, a jednocześnie komiks z elementami satyry społecznej. A wszystko zaczyna się, jak w realistycznym irlandzkim dramacie, w którym trochę dziwni, samotni i nieszczęśliwi ludzie spotykają się jak zawsze w tym samym barze o nazwie „Szklana Pogoda”. Dopiero później dowiadujemy się, że jest 2040 rok, a bohaterami tej dziwnej opowieści są ludzie żyjący poza istniejącym systemem. Niektórzy nie chcą być jego częścią, inni po prostu nie umieją w nim żyć. Każdy z nich ma do opowiedzenia swoją historię, a razem uczestniczyć mają w zapowiedzianym, a może tylko przeczuwanym – końcu świata. Ale to także opowieść o poszukiwaniu tożsamości i o tym jak bardzo nie potrafimy się ze sobą komunikować.
Sztuka inspirowana jest cyberpunkiem, grami komputerowymi, atmosferą filmów retro-futurystycznych.