All Light, Everywhere to filmowy esej o patrzeniu, postrzeganiu rzeczywistości, subiektywizmie doznań wizualnych. I tak jak w Filmie o szczurach (7. AFF) plaga gryzoni stała się pretekstem do rozważań na temat segregacji, biedy i podziałów społecznych, tak All Light, Everywhere opowiada o przemocy, inwigilacji, technologiach umożliwiających nadzór nad ludźmi i nastawionym na zysk systemie powszechnej kontroli. Bo okiem są tu przede wszystkim body camy, przenośne kamery towarzyszące amerykańskim policjantom podczas interwencji, a także drony patrolujące niebo nad Baltimore. Realizowany przez blisko pięć lat film Anthony’ego to wizualny kolaż, prowadzony w niespiesznym tempie, ilustrowany ambientową muzyką Dana Deacona, a jednocześnie erudycyjna układanka przywołująca na myśl filmowe eksperymenty Jeana-Luca Godarda i Haruna Farockiego oraz poświęcone percepcji eseje Marka Cousinsa czy Jonathana Crary’ego.
[Jakub Demiańczuk]