Złodziej Ramon ucieka z więzienia. Podając się za pielgrzyma, podróżuje słynnym szlakiem świętego Jakuba. Jednak jego celem nie jest znane sanktuarium Santiago de Compostela, a małe miasteczko, obok którego przebiega ów szlak. W jednym z domów ukryty jest pokaźny łup, który pozwoli Ramonowi porzucić dotychczasowe życie. Przejęcie go okaże się zdecydowanie trudniejsze, niż mogłoby się wydawać. Miasteczko Xenez to bardzo mroczne miejsce, skrywające straszną tajemnicę. „Apostoł”(„O Apostolo”) to pełnometrażowy debiut reżyserski Hiszpana Fernanda Cortizo. Debiut, zaznaczyć trzeba, animowany. W Polsce nadal pokutuje przekonanie, że tego typu filmy są skierowane przede wszystkim do widowni dziecięcej. Obraz hiszpańskiego reżysera to dowód na to, że ta forma kinematografii może być z powodzeniem adresowana do widza dojrzałego i dotykać złożonych problemów, a przy okazji interesująco je pokazać. Ta przepiękna baśniowa opowieść o przerażającej zbrodni i odkupieniu kojarzy się jednoznacznie z animacjami słynnego Tima Burtona. Film Fernanda Cortizo to jednak dzieło zdecydowanie mroczniejsze i pozbawione tak typowego dla filmów Burtona „wisielczego” poczucia humoru. W „Apostole” zachwyca przede wszystkim wspaniała, precyzyjna w każdym detalu scenografia oraz płynna i doskonała animacja postaci. Pomysł twórcy, aby animowane postacie posiadały rysy twarzy zbliżone do aktorów, których głosami przemawiają, sprawia, że mimika marionetek wypada wyjątkowo realistycznie. Momentami można wręcz zapomnieć, że mamy do czynienia z filmem animowanym. Kiedy dodamy do tego prawdziwą plejadę gwiazd kina hiszpańskiego, z samą Geraldine Chaplin na czele, podkładających głosy pod animowane postaci, otrzymamy dzieło prawdziwie ujmujące i zapadające na długo w pamięć.