Ma niezwykły dar inspirowania ludzi szczęściem. „Einstein kina”, dwukrotny laureat Złotej Palmy, muzyk, obywatel Jugosławii, „profesor” Emir Kusturica nigdy nie wiąże butów, chodzi rozczochrany i zajada się jagodami.
Jego życie – to poczucie wolności.
Na krańcu Ziemi, na urwistych stokach w masywie Mokra Góra, zaledwie 10 km. od granicy bośniackiej, Kusturica wybudował swoją własną wioskę – Kustendorf. Jej wykrzywione domy nazwane są po nieśmiertelnych, Johnny Depp czuwa nad Dostojewskim, a głęboko pod ziemią znajduje się kino.