Kiedy Deeyah Khan miała sześć lat, ojciec zabrał ją na pierwszą antyrasistowską demonstrację. Był on pakistańskim imigrantem w Norwegii, który obiecywał córce: że sytuacja się poprawi; że gangi skinheadów terroryzujących ich rodzinę i innych, niedługo staną się reliktami przeszłości; że fanatyzm należy do historii i że nadejdą czasy tolerancji.
Trzydzieści lat później nadal czekamy na to obiecane jutro. Prezydent USA prowadzi antymuzułmańską propagandę, skrajna prawica zyskuje w niemieckich wyborach, w Wielkiej Brytanii rośnie liczba przestępstw z nienawiści – dzieląca, populistyczna retoryka zaraża polityczny i publiczny dyskurs zachodnich demokracji. Film Deeyah Khan, Biała Siła – spotkanie z wrogiem stawia pytanie: „dlaczego?”.
Deeyah znajduje się na linii frontu rasistowskich wojen w Ameryce, szczególnie po sukcesie filmu JIHAD, w którym rozmawiała z radykalnymi brytyjskimi muzułmanami, którzy kiedyś walczyli w imię jihadu w Afganistanie, Iraku, Bośni i Czeczeni, a teraz żałują tego, co robili. Reżyserka rozmawia twarzą w twarz z faszystami, rasistami i zwolennikami ideologii „alt-right”, dzięki której Donald Trump został prezydentem. Prowadzi rozmowy ze wszystkimi: od ulubieńca Breitbart Richarda Spencera, po lidera największej amerykańskiej organizacji neonazistowskiej, Jeffa Schoepa. Potrzeba Deeyah, aby znaleźć głęboko ludzkie powody, stojące za przerażającymi siłami społecznymi, otwiera nowe możliwości kontaktu i rozwiązań. Zamiast ich zbywać i traktować jak potwory, Deeyah z determinacją odkrywa ludzi skrytymi pod tymi maskami.
Gdy próbuje odnajdywać prawdziwe historie poza nagłówkami gazet, dotrzeć do prawdziwych ludzi, jej własne uprzedzenia i granice tolerancji są poddawane próbie. A to wszystko dzieje się jeszcze zanim Deeyah trafia w sam środek rasistowskich zamieszek na niesławnym marszu „Unite the Right” w Charlottesville w Wirginii. Znajdując się w bezpośrednim niebezpieczeństwie, doświadcza agresji słownej z obydwu stron coraz brutalniejszego podziału. Czy Deeyah będzie w stanie w myśl słów M