Niewiarygodna biografia Charlesa Bradleya dowodzi, że nigdy nie jest za późno, by spełnić swój „amerykański sen”. W 2011 roku 63-letni wokalista, dotychczas specjalizujący się w naśladowaniu Jamesa Browna, zadebiutował autorską płytą No Time For Dreaming, która znalazła się w pięćdziesiątce najlepszych albumów roku magazynu „The Rolling Stone”. Muzyk miał wówczas za sobą lata poniewierki, ciężkiej pracy i osobistych traum. Dziś Charles Bradley jest jednym z ciekawszych zjawisk w muzyce soul i R&B.