Jak brat i siostra z „Nie ma królów w naszej krwi” czy matka głównej bohaterki „Ciszy”. Jak Lis uciekający przed dorosłością i odpowiedzialnością czy bohaterka „Wtorku” angażująca się w relacje z nieznajomymi. Każdy ma kogoś tak bliskiego, że dałby się za niego pokroić.
Nie ma królów w naszej krwi (premiera)
reż. Mees Peijnenburg
Ciężko jest wyrwać się spod skrzydeł opieki społecznej czy domu dziecka. Wie o tym doskonale Tomas i jego siostra Naomi, którzy starają się normalnie funkcjonować. Życie ich nie rozpieszcza i nigdy nie będą królami. Jedyne, co pozwala im przetrwać, to oni nawzajem – największy ich skarb, którego będą bronić za wszelką cenę.
Lis (premiera)
reż. Jacqueline Lentzou
Ateny. Grecja. Fala upałów. Po kolejnej z wielu kłótni z matką Stephanos pod jej nieobecność zaprasza do domu swoją dziewczynę. Flirtują, całują się, wygłupiają się z młodszym rodzeństwem. Stephanos ignoruje ciągłe telefony od matki, nie wiedząc, co się wydarzyło. To na pewno ostatni taki dzień w jego życiu…
Cisza (premiera warszawska)
reż. Ali Asgari & Farnoosh Samadi Frooshani
Fatma i jej matka są kurdyjskimi uchodźczyniami we Włoszech. Podczas wizyty w szpitalu lekarz prosi Fatmę o przetłumaczenie matce diagnozy, lecz ona milczy.
Wtorek (premiera warszawska)
reż. Ziya Demirel
Zwykły dzień szkoły w Stambule i trzy niezwykłe spotkania głównej bohaterki.