Spokojna, przeciętna, nierzucająca się w oczy woźna szpitala chorób zakaźnych dla dzieci – Taisia Lewszina – dowiaduje się, że jej syn, który przepadł 10 lat temu bez wieści na południowej granicy Rosji, nie żyje. Wiadomość ta doprowadza kobietę do rozpaczy. Pewnego dnia, aby zapełnić w duszy pustkę, Taja postanawia zabrać ze szpitala nieuleczalnie chorego chłopczyka - siedmioletniego Azjatę Timura-Tiomu.