W 2012 roku ekstremiści islamscy przejęli kontrolę nad północnym Mali, wprowadzając własne porządki i prawo szariatu. Zakazano słuchania, wykonywania i tworzenia muzyki, którą uważano za wymysł szatana. Spalono instrumenty i zamknięto radiostacje. Dla Mali – państwa z tradycyjną kastą muzyków, o największym zagęszczeniu muzycznych osobowości na świecie, gdzie muzyka była integralną częścią życia, którą uprawiali niemal wszyscy i słychać ją było na każdym kroku, okazało się to trudne do zaakceptowania. Muzyka była tu istotnym elementem codzienności i jedną z najważniejszych form komunikacji i przełamywania barier. Dlatego nie mogła pójść w zapomnienie. Uprawiano ją potajemnie, choć większość twórców wyjechała na południe kraju, gdzie nie obowiązywał zakaz jej uprawiania. Film pokazuje potęgę malijskiej muzyki i rolę, jaką pełni ona w kraju griotów.