Kiedy Woof, bohater musicalu „Hair", śpiewał, że włosy budzą w ludziach strach, nie przypuszczał, że kiedyś będą one elementem łączącym sfery sacrum i profanum. Najbogatsi Hindusi składają w świątyniach pieniądze i drogocenne klejnoty. Najbiedniejsi oddają swoje włosy, nie myśląc o tym, co potem dzieje się z ich ofiarą. Zarząd przedstawionej w filmie świątyni uznał, że to okazja, by dobrze zarobić. Rozpoczął współpracę ze specjalistycznymi zakładami, które przygotowują peruki i pasma do przedłużana włosów. Stały się one hitem wśród gwiazd Hollywood i bogatych Hindusek. Film jest konfrontacją dwóch światów: religijnego i świeckiego. Biedni zapewniają sobie opiekę bóstw poprzez religijne rytuały. A bogaci, dzięki ich ofierze, pragną dostać się do świata celebrytów.