Tajemnicza choroba przykuwa męża Yan do łóżka. Czy to dlatego, że kilka dni wcześniej próbował złapać węża na ogrodzonym polu? Z takimi sprawami społeczność małej wioski przy granicy z Tajlandią zwraca się raczej do szamana niż do lekarza, jednak kobieta chce pomóc mężowi za wszelką cenę. Życie w osadzie toczy się tymczasem swoim jednostajnym rytmem, którego w żaden sposób nie naruszają nadnaturalne wydarzenia i niezwykłe przemiany zachodzące w mieszkańcach.
Film osadzony jest pod koniec lat 80., kiedy w Malezji powszechne były jeszcze tradycyjne praktyki szamańskie – dziś zakazane i rugowane przez władze, stąd twórcy mieli problem z przejściem przez cenzurę. Reżyser wraca do czasu i miejsca swojego dzieciństwa, pokazując szczególny, przygraniczny rejon Malezji i społeczność pochodzenia chińskiego, z której się wywodzi: od dawna już organicznie zżytą z nowym krajem, a jednocześnie wciąż patrzącą w stronę kraju pochodzenia.
Przepięknie zrealizowana "Historia południowej wyspy" to jednak zarazem opowieść z bardzo konkretnego regionu, a zarazem oniryczna podróż w świat dziecięcych wspomnień, w których nie wiadomo, co jest prawdą, a co wytworem wyobraźni – a także w świat najważniejszych pytań, których w tym wieku nie boimy się jeszcze zadawać.
[tekst: Jagoda Murczyńska]