„Jak się masz, Rudolfie Ming?” opowiada o trzynastolatku Rudolfie z łotewskiego miasta Talsi, którego obsesyjną pasją jest kino. Nastolatek ma zamiłowanie zwłaszcza do thrillerów i filmów grozy, które tworzy za pomocą specjalnej techniki – każde z krwawych ujęć narysowane jest na długich świstkach papieru. Rudolf swoje filmy demonstruje na rzutniku slajdów, zawsze z towarzystwem tworzonej na żywo ścieżki dźwiękowej. Wciela się wtedy w bohaterów swoich filmów i bardzo emocjonalnie wygłasza kwestie z szokująco brutalnych scen własnego scenariusza.
Inne zainteresowania Rudolfa to gra na pianinie, konstruowanie różnorakich pułapek oraz materiałów wybuchowych.
Prawdziwym zaskoczeniem jest prośba miejscowego księdza o stworzenie filmu na motywach biblijnych, który zostałby pokazany na mszy w czasie uroczystego otwarcia nowego kościoła.
Opowieść Rudolfa ukazuje konflikt między chłopięcym światem wyobrażeń, a łotewską małomiasteczkową społecznością, w której jest często nierozumiany. Rudolf ma dosyć skomplikowaną osobowość, jednak rodzice z miłością pozwalają wyrazić się twórczej ekspresji chłopca, co wywołuje szeroką gamę odczuć – od strachu, przez śmiech do prawdziwego podziwu jego talentu.
Intensywny i prowokacyjny film Rubīnsa zastanawia się nad osobami odstający od otoczenia, wyrzutkami oraz siłą artystycznej ekspresji.