Koniec liceum to całkiem dobra pora, by wreszcie zrealizować którąś z erotycznych fantazji, kłębiących się w gorących nastoletnich głowach. Prawdziwe życie okazuje się jednak dalekie od scenariuszy znanych z mangi i oglądanych nielegalnie w kinach dla dorosłych filmów pinku eiga. Seks z bardziej doświadczoną koleżanką? Romantyczna randka z nieśmiałym chłopcem, zainteresowanym bardziej twoją osobowością niż nad wyraz wybujałym dekoltem? Pełen namiętności łóżkowy maraton? Wszystko idzie nie tak jak powinno, ale być może znajomość oryginalnych technik nie jest w tym wszystkim najważniejsza. Film opowiada o absurdach i trudnościach wkraczania w dorosłość z lekkością i ciepłym humorem, nie uciekając przy tym od trzeźwych pytań o konsekwencje i portretując sześcioro bohaterów z nieubłaganą szczerością. Trudno nie empatyzować z ich entuzjazmem, nieśmiałością, wstydem, frustracją i emocjonalnymi zrywami, nawet jeśli dyktowane nimi działania nie należą do najmądrzejszych. Jest to w znacznej mierze zasługą charyzmy utalentowanych młodych aktorów (często z niemałym już dorobkiem), którym udało się stworzyć postaci autentyczne i wymykające się kliszom typowym dla wielu „szkolnych” produkcji. Bezpretensjonalny klimat filmu doskonale puentuje finałowa piosenka kultowego punkowego zespołu Ging Nang Boyz, łącząca skondensowaną energię z bezbrzeżną melancholią.