W swoim fabularnym debiucie pochodząca z Irlandii Północnej Aoife McArdle przenosi nas do niewielkiego nadmorskiego miasteczka. Surowy, zimny krajobraz współgra tu z nastawieniem mieszkańców, wśród których próżno szukać serdeczności czy empatii. W takim środowisku funkcjonuje na co dzień 17-letnia Candice (przekonująca rola Ann Skelly), zatem trudno się dziwić, że dziewczyna stara się uciekać do świata fantazji. Czasem świadomie, a kiedy indziej w trakcie gwałtownych ataków epilepsji. Paradoksalnie właśnie wtedy jej „wizje” wydają się być najbardziej klarowne. Podczas jednej z nich widzi przystojnego, młodego chłopaka, którym wyraźnie jest zaintrygowana.