Dwunastoletni Tomek, którego ojciec pracuje na stacji benzynowej we Fromborku, każdego dnia przynosi ojcu obiad, pomaga w nalewaniu benzyny oraz przeciera szyby samochodów. Skrycie marzy, by tata kupił choćby małego fiata. Tata tymczasem już drugi rok usiłuje zmontować starą SHL-kę - bez skutku. Pewnego dnia do stacji podjeżdża żółty "maluch". Na przednim siedzeniu dumnie rozparty spoczywa rówieśnik Tomka - Robert, z uczuciem wyższości lustrujący otoczenie. Tak zaczyna się walka sił.