Pierwszy dzień w pracy po dłuższej przerwie. Lene staje za barem w swoim jazzowo-bluesowym klubie. Zaprosiła na dziś duńskiego muzyka Leifa. Tymczasem schodzą się znajomi, przyjaciele, stali bywalcy i zupełnie obcy ludzie. Siedzą, piją i rozmawiają – o gigantycznych ślimakach, niewidzialnych telefonach komórkowych, robakach jedzących zwłoki. Opowieści i losy gości mieszają się ze sobą. Każdy szczegół i każda anegdota składają się na większą historię, która sprawia, że ten ponury, zadymiony bar jest najlepszym miejscem na świecie. A co jeśli Leif się nie pojawi? Opowiedziana z uśmiechem historia barmanki i jej gości. Filmowy list miłosny do muzyki i tego jednego baru tuż za rogiem, który wszyscy znają. Tego domu z dala od domu, gdzie możesz być tym, kim jesteś.