Mroczna i bardzo stylowa adaptacja powieści Japończyka Kei Ôishi. Głównym bohaterem jest Ian, dla którego od najmłodszych lat życie i śmierć wzajemnie się przeplatają. Kiedy w wieku 26 lat traci on matkę, wydaje się zupełnie bezbronny, a za życiowy przewodnik służy mu jedynie zostawiona przez rodzicielkę gruba książka.
Trudno zrozumieć mu emocje, jakimi kierują się zwykli ludzie, a w otaczającej rzeczywistości dostrzega jedynie swoje fiksacje. Bo dla bohatera żyć paradoksalnie oznacza tyle, co być bliżej śmierci. I kiedy sam snuje plany, by dopełnić żywota, dochodzi do pierwszego z kilku jakże osobliwych spotkań z kobietami, które pojawiły się na jego drodze. Każde z nich, na swój sposób, „oswaja” mężczyznę ze światem zewnętrznym. Drugi pełnometrażowy film Brendana Muldowneya to momentami surrealistyczna, chwilami niepokojąca wypowiedź na temat życia, śmierci czy przemijania. Powszechne z pozoru tematy podane zostały jednak w „Love Eternal” w niezwykle oryginalnej, autorskiej formie, przydając jej charakter mrocznej kołysanki.