Swoją witalnością i energią nierozłączni przyjaciele wujek Locha i wujek Sania zamęczyli już i swoich bliskich, i całą wieś. Ale ich największa przygoda zaczyna się, gdy jeden z nich wygrywa główną nagrodę na loterii pieniężnej… Przyjaciele postanawiają „po cichu” ruszyć w wielki świat i zaznać jego uroków. Nie wiedzą, że to nagłę wzbogacenie jest dziełem ich aniołów-stróżów, którzy są ciekawi na jakie szaleństwo stać jeszcze dwóch staruszków. Pamiętajcie: jeśli jedziecie na grzbiecie czarnego kota, to na pewno nie przebiegnie on wam drogi – więc powodzenie nigdy was nie opuści.